Spódniczkę którą mam na zdjęciu kupiłam latem w sh. Ale jakoś tak się stało, że dziś miałam przyjemność założyć ją po raz pierwszy. Jest uszyta z kilku warstw "mgiełki", ma niestaranne wykończenie- i w sumie to mnie w niej najbardziej zauroczyło :)
Zaczynam sobie uświadamiać że jestem jakąś maniaczką rajtek :) cały czas znajduję kolor który muszę koniecznie kupić albo wzór którego jeszcze nie mam i jest to niedopuszczalne! Paradoksalnie jeszcze z jakieś 2 lata temu w ogóle nie przepadałam za rajstopami, i nosiłam je tylko wtedy kiedy było to konieczne ;)
Płaszczyk- Turzyn- ok. 120 złSpódniczka- sh- 2 zł














